Logo
Kancelaria adwokacka

dr Arkadiusz Barut

Media o nas

9 stycznia 2018

Regionalna Telewizja Opolska
Wiadomości:
Co robić gdy zaciągnęło się kredyt lub pożyczkę, a jego koszty są większe niż się spodziewaliśmy? Mec. Arkadiusz Barut

Czy mamy jakąś szansę na ich obniżenie ich wysokości mimo że podpisaliśmy umowę, w szczególności zaś co robić w sytuacji, gdy bank nam umowę wypowiada, chociaż kredyt w miarę naszych możliwości spłacamy?

Pytamy o to nyskiego adwokata dr Arkadiusza Baruta

Należy rozróżnić dwie sytuacje. Jedną jest sytuacja gdy ktoś wyłudził od nas zaciągnięcie kredytu lub pożyczki na przykład wmawiając nam, że nasz podpis jest tylko formalnością, a w rzeczywistości nie będziemy musieli go spłacać lub będziemy go spłacać w znacznie mniejszej wysokości. W takim razie możemy uchylić się od skutków takiej umowy po prostu składając odpowiednie oświadczenie.

Innym przypadkiem jest sytuacja gdy wprawdzie nie udzielano nam oszukańczych informacji, lecz zawarliśmy umowę na której treść nie mieliśmy wpływu – otrzymaliśmy do podpisania gotowy formularz i nie zdawaliśmy sobie sprawy ze znaczenia poszczególnych jej postanowień.

W takim przypadku należy sprawdzić, czy umowa nie zawiera tzw. klauzul niedozwolonych. Są to postanowienia umowne, które w danym, konkretnym przypadku należy uznać za rażąco krzywdzące konsumenta. Jeśli takie postanowienia się w umowie znajdują, są one dla konsumenta niewiążące – innymi słowy nie jest nimi związany, chociaż są zawarte w umowie, którą on podpisał.

Co w takim razie robić, jeśli np. bank, SKOK czy inna instytucja wypowie nam umowę i domaga się od nas zapłaty należności, znacznie większej niż kwota, po którą poszliśmy do tej instytucji? Co jeśli otrzymaliśmy z sądu nakaz zapłaty dla tej instytucji lub sąd przesłał nam jej pozew?

Warto wówczas złożyć od takiego nakazu sprzeciw lub odpowiedzieć na pozew i powołać nasze argumenty co do klauzul niedozwolonych. Zawsze ostatecznie ocenia się to w konkretnym przypadku, typowym przykładem będą jednak zbyt ogólnie określone przesłanki wypowiedzenia umowy kredytu lub postanowienia przerzucające koszty windykacji pozasądowej (wezwania do zapłaty itd.) na konsumenta.

więcej w materiale…

13 listopada 2017

Regionalna Telewizja Opolska
Wiadomości:
Jak skutecznie zgłosić popełnienie przestępstwa, doradza mecenas dr Arkadiusz Barut.

Mamy coraz większą świadomość prawną i zdarza się, że widzimy, iż zachowania, z którymi mamy do czynienia stanowią naruszenie prawa, a niekiedy nawet czyn zagrożony pod groźbą kary. Czy w takim wypadku możemy lub powinniśmy czyn ten zgłosić policji lub prokuratorze i co zrobić gdy organy te nie reagują w taki sposób, w jaki uważamy, że powinny zareagować?

W każdej sytuacji istnieje obowiązek społeczny, a przypadku najcięższych przestępstw musimy to robić pod groźbą kary. Należy oczywiście pamiętać, że jeśli oskarżamy kogoś, wiedząc, że nie popełnił on przestępstwa, również możemy naruszyć prawo. – mówi mecenas Arkadiusz Barut

Co robić, gdy to my padliśmy ofiarą przestępstwa, a organa ścigania nie reagują? Policja i prokuratura mają obowiązek przyjąć od nas zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i spisać protokół.Co jednak robić jeśli tego nie robią. Wtedy najpewniejszą metodą jest złożenie zawiadomienia pisemnego. Takie zawiadomienie może złożyć również adwokat w imieniu swojego klienta.

Jednak gdy jeśli policja lub prokuratura przyjmują zawiadomienie, ale następnie bezzasadnie odmawiają wszczęcia postępowania lub umarzają postępowanie, można złożyć na piśmie zażalenie do sądu. Jeśli sąd się do niego przychyli, to nakaże organom ścigania dalsze prowadzenie postępowania a nawet wskaże, jakie konkretnie czynności powinny wykonać.

Co nam daje złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa – poza poczuciem wypełnienia obowiązku i nadzieją na ukaranie sprawcy?

- Obecnie istnieją szerokie możliwości uzyskania przez ofiary przestępstw pieniężnego odszkodowania oraz pieniężnego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ofiara, składając odpowiedni wniosek i odpowiednio go popierają przed sądem, może je otrzymać już w postępowaniu. - informuje nasz ekspert, mecenas dr Arkadiusz Barut.

więcej w materiale TV…

28 lipca 2017

Kolejny, duży sukces naszej Kancelarii!

Tym razem przed SĄDEM NAJWYŻSZYM w sprawie o wcześniejszą emeryturę z tytułu pracy w szczególnych warunkach.

Wyrok II UK 740/15

15 kwietnia 2017

Regionalna Telewizja Opolska
Wiadomości:
Oszuści kredytowi działali w zorganizowanej grupie przestępczej.

Tysiące osób z całej Polski zostało oszukanych przez zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się oszustwami kredytowymi. Niestety, ofiarą przestępców stali się także mieszkańcy Nysy. Sprawą zajmuje się Wrocławska Prokuratura.

Jedna z nyskich kancelarii adwokackich zwróciła się do nas z prośbą, aby nagłośnić proceder oszustw kredytowych i ostrzec mieszkańców miasta.

- Tę metodę oszustwa można by nazwać sposobem "na wspomagającego" - mówi adwokat dr Arkadiusz Barut

Grupa przestępcza stosuje różne metody oszustwa, a zarabia przede wszystkim na prowizjach od umów kredytowych, zawieranych na osoby pokrzywdzone.

Niestety, co najmniej jeden taki punkt działał również w Nysie, dlatego też w kilkunastotysięcznej grupie poszkodowanych znaleźli się też mieszkańcy powiatu nyskiego.

- Zaczęło się od kuzynki, która była w kłopotach finansowych, mówiła, że może odebrać sobie życie - żali się pan Tadeusz, poszkodowany przez oszustów.

Aby pomóc kuzynce, pan Tadeusz zgodził się podpisać umowę kredytową pod warunkiem, że po 3 miesiącach kredyt zostanie przepisany na kuzynkę.

- Wziąłem kredyt na 3 miesiące potem miał być przepisany na krewną - tłumaczy poszkodowany.

Pracownicy punktu kredytowego w Nysie przy ulicy Celnej obiecali, że sprawę załatwią tak, aby wszyscy byli zadowoleni. Pan Tadeusz nie miał żadnych podstaw, aby nie zaufać pracownikom punktu: wydawali się kompetentni, poświęcali mu sporo uwagi i tłumaczyli, że żadnego niebezpieczeństwa nie ma ani dla niego samego, ani też dla kuzynki, która w ciągu 3 miesięcy spłaci swoje długi i odzyska zdolność kredytową.

Miał być zaciągnięty jeden kredyt na kwotę kilkunastu tysięcy złotych. Okazało się, że kredyty zaciągnięto w 2 bankach na łączną kwotę ok. 150 tysięcy złotych. Ze 150 tysięcy kredytu pan Tadeusz otrzymał de facto tylko 80 tysięcy, które przekazał zadłużonej kuzynce. 37 tysięcy złotych musiał wpłacić na poczcie na konto Punktu kredytowego jako rzekome zabezpieczenie kredytu.

O tym, że kredyt zaciągnięto w 2 bankach pan Tadeusz dowiedział się już po fakcie. Personel punktu kredytowego wytłumaczył to w ten sposób, że z jednego kredytu nie udało by się spłacić wszystkich długów kuzynki.

- nie mogłem spać - mówi Pan Tadeusz

Zaniepokojony nie mógł się doczekać, dnia, w którym olbrzymi dług zostanie przepisany na kuzynkę. Tak się nie stało. Zrozpaczony człowiek pozostał z olbrzymim kredytem. Liczba takich pokrzywdzonych osób szacuje się na kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt tysięcy Co robić, jeśli padliśmy ofiarą takiego przestępstwa?

- w takim przypadku jedynym sposobem na powstrzymanie negatywnych skutków jest pomoc prawna - podkreśla mecenas Barut

W związku z masowym charakterem procederu sprawę prowadzi wrocławska prokuratura, która przy okazji tej sprawy przestrzega przed korzystaniem z niesprawdzonych biur pośrednictwa kredytowego i pochopnym podpisywaniem umów z pośrednikami.

http://www.telewizjaopolskie.pl/wiadomosci/1146,oszusci-kredytowi-dzialali-w-zorganizowanej-grupie